Rozdział IV.  Jeszcze zagadka                                                               Spis treści


Zakończenie


     Praca w zakresie zgłębienia tajemnicy trwa zarówno w Rosji, jak i za jej granicami. Częścią jej jest udostępnienie ludziom informacji czytelnej z medycznego punktu widzenia, czego podjąłem się w tej książce.
     Po wielu nieudanych próbach udało się również uruchomić produkcje cylindrów. W ich Petersburskiej fabryce próby z prototypami odbywały się pod nadzorem specjalistów techników, lekarzy, przy użyciu aparatury specjalistycznej.
     Po kilku latach wysiłków na moim stole legły dwa pierwsze egzemplarze posłańców starożytności narodzonych w Petersburgu. Bił od nich blask słoneczny i księżycowy. Zdało mi się, że widzę pochylone nad nimi cienie Hermesa i Asklepiosa, dwóch wielkich lekarzy starożytności. Od tej chwili poczułem, ze cylindry zaczynają żyć swoim, niezależnym ode mnie życiem. Brali je potem w ręce lekarze, fizycy, specjaliści od energetyzujacych praktyk, mistrzowie chikung i wschodnich sztuk walki.
     Gdy cylindry stały się tematem telewizyjnego programu „Zgłębianie tajemnic. Cylindry Faraona”, jak grzyby po deszczu pojawiać się zaczęły tytuły artykułów, „Pręty Izydy”, „Pręty Ozyrysa” itp.…
     Spotykam się z wieloma próbami realizacji pomysłu starożytnych Egipcjan na wykorzystanie leczniczej mocy cylindrów, jako że stały się one ostatnio, zwłaszcza w Rosji, niezwykle popularne. Powstało około 10 ich gatunków. Stosuje się do ich produkcji przeróżne stopy, m.in. z zastosowaniem ołowiu, o czym z naiwnością dziecka mówią sami ich twórcy. Można sobie tylko wyobrazić efekty kontaktu rąk ze szkodliwym dla człowieka ołowiem.
     Wiele z nich wypełnia się kwarcowym piaskiem, rzekomo dla sprawniejszego przyswajania informacji, natomiast działanie ich powoduje niewątpliwe energetyczne inwalidztwo.
     Jest wielu szarlatanów posługujących się nawet moim nazwiskiem, jak np. firma KOVTUN, z którą nic nie mam wspólnego i z innymi deklarującymi sprzedaż moich cylindrów Faraona.
     Historia praźródeł prawdziwych cylindrów uchodzi od nas wciąż dalej w przeszłość. Nieznane znaczenie wielkiej „Księgi Umarłych”, jak i droga jaką przebyły cylindry poprzez Kolchidę i Kaukaz, a stamtąd do nas. Prawdopodobnie nikt nie odkrył jeszcze ich pełnego znaczenia i prapoczątków, które sięgają być może atlantyjskiej cywilizacji...

poprzednia strona                                                                    następna strona